Laleczka voodoo i porządki w szafie

Wiosenne porządki w życiu, przeważnie nie odbywają się raz w roku, ale czasami częściej, bywają też okresy, że rzadziej. Ostatnio zrobiłam pewnego rodzaju rachunek porządków życiowych. I przypomniało mi się kilka fajnych momentów z przeszłości, które wtedy miały rangę wielkiego wydarzenia, a teraz patrzę na nie, jak na jakieś krótkie życiowe skecze.
(więcej…)

20 tys. słów

Ostatnio poznałam najbardziej przyziemny powód, dla którego należy uczyć się języków obcych. Nie po to, żeby bez problemu porozumiewać się w innych krajach. Nie po to, żeby móc swobodnie nawiązywać kontakty międzyludzkie i rozmawiać ze znajomymi z zagranicy. W końcu nie po to, żeby łatwiej znaleźć atrakcyjną pracę. Więc po co? A no po to, żeby móc ogarnąć własnego Facebooka, który postanowił zagajać do mnie w innym języku. Żeby jeszcze wybrał jakiś „ludzki” język. Ale nie! W końcu to mój Facebook, więc kto powiedział, że ma być łatwo!
(więcej…)

Warto marzyć

Dzisiaj troszeczkę z innej strony. Będzie bez podtekstów i bez sarkazmu. Może przez to mniej zaczepnie, ale mam nadzieję, że nie mniej ciekawie. Chciałam podzielić się z Wami tym, co towarzyszy mi w momentach spełnienia, lub jak ktoś woli – realizacji, marzenia. Uważam, że należy marzyć i dążyć do spełniania tych marzeń, choćby po to, żeby w naszej świadomości rodziły się nowe.
(więcej…)