Zakamarki *32*

Staliśmy naprzeciwko siebie. Wyglądało to tak, jakby żadne z nas nie chciało zacząć. Był bardzo smutny i poważny, co jeszcze bardziej wpędzało mnie w poczucie winy za mój głupi wyskok.
– Wejdziesz?
– Nie. – Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam. – Przyniosłem ci listy mojej matki. Chyba powinnaś je przeczytać.
Wyciągnął w moją stronę stosik związanych szarą wstążką listów.
(więcej…)

Z elementarza „grzecznej” dziewczynki

Co można odkryć w wieku 37 lat? Wiele rzeczy, oj wiele. W końcu podobno człowiek głupi się rodzi, uczy się przez całe życie, a i tak głupi umiera. Czyli lepiej zgrzeszyć i żałować, bo czegoś nas to nauczy, niż żałować, że się nie zgrzeszyło, czyli niczego nowego się nie dowiedziało o sobie, czy o innych. Ostatnio usłyszałam dwa pytania, które mnie zabiły. Na jedno w ogóle nie wiedziałam co odpowiedzieć, bo nie wiedziałam, o co jestem pytana. A przy drugim pytaniu zrobiło mi się głupio, że nie mam kota.
(więcej…)

Fenomen na miarę absurdu?

Od zarania dziejów relacje damsko-męskie nie należały do łatwych. Od samego początku kobieta była postrzegana i uważana za słabsze ogniwo, w końcu to ona uległa oślizgłemu gadowi w raju. Gdy kobiety próbowały mieć własne zdanie lub się sprzeciwić, dostawały pałą w łeb i ciągnięte za włosy, lądowały w jaskini. Oczywiście to wszystko było dla ich dobra, bo jak tylko spuści się je na chwilę z oczu, to od razu biorą do łapy zakazany owoc.
(więcej…)

Czy ma pani fazę?

Ostatnio coś mnie te fazy prześladują, ale tym razem będzie o energii elektrycznej i pączkach z różą, a właściwie – zajadaniu. Czy ciężko jest być łasuchem? Przyznam szczerze, że nie jest łatwo. Szczególnie jak dopadną człowieka smaki około północy. I jakoś zawsze wtedy mam ochotę na „bardzo zdrowe” rzeczy, typu chipsy, albo pączki, albo mleczną czekoladę z całymi orzechami, albo kawałek wiejskiej kiełbasy. I nie ma to nic wspólnego z programem „Rodzina 500 plus” 😉
(więcej…)