Słuch wybiórczy ;)

I po świętach! Najedzeni, żeby nie powiedzieć – przeżarci, czekamy na Sylwestra i Nowy Rok. Poświąteczne dodatkowe dwa kilogramy przyjęłam z pokorą, a nawet z lubością. Tylko tak od czasu do czasu, gdy staję przed lustrem, wmawiam sobie, że poszły w cycki – dla lepszego samopoczucia. A w dzisiejszym wpisie będzie o słuchaniu. I stanę w obronie mężczyzn 🙂
(więcej…)

Zakamarki *30*

Miałam wrażenie, że całą noc leżałam wpatrując się w sufit. Zasnęłam dopiero nad ranem. Po niecałych dwóch godzinach snu, obudziłam się. I znowu miałam to uczucie, że o czymś zapomniałam, ale cholera o czym? Przeturlałam się po łóżku do mojego kalendarza.
(więcej…)

Świąteczna gorączka

W grudniu żaden wyjazd do większego sklepu, nie jest normalnym wyjściem na zakupy. Przedświąteczna gorączka zaczyna się już pod koniec listopada. Szczerze powiem, że sądziła, iż kiedyś przyzwyczaję się do zamerykanizowania naszych świąt, ale z każdym rokiem przeszkadza mi to coraz bardziej, może dlatego, że stopień świątecznego zamerykanizowania z każdym rokiem jest większy. Nie sądziłam, że zatęsknię kiedyś za Dziadkiem Mrozem w niebieskim płaszczu i jego Śnieżynką, chociaż oni też nie byli nasi, ale byli mniej komercyjni i konsumpcyjni.
(więcej…)

Cuda na kiju

Poradniki typu: „Jak być szczęśliwym”, „Jak zrozumieć mężczyznę”, „Myśl jak facet”, klasyczny już „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus” i miliony innych podobnych tytułów, dla jednych są jak życiowa mantra, dla innych to podpałka do kominka. Nie jestem fanką poradników, jednak od czasu do czasu, z czystej ciekawości, sięgam do artykułów z różnymi dziwnymi poradami. Mam także swój ukochany poradnik i szczerze go wszystkim polecam. (więcej…)