Zakamarki *24*

Sobota rano. Razem z Rafałem zdrzemnęliśmy się na fotelach w salonie, tak żeby mieć cały czas kontrolę nad Moniką. Gdy się obudziłam Rafała nie było w fotelu, wtedy poczułam zapach kawy. Spojrzałam na Monikę, spała jak dziecko. Obandażowane ręce trzymała pod głową. Była 6.18 rano.
(więcej…)

Epicko lajknął fajną gąskę

W pokoju w pracy mam chyba z 40 stopni. Większość pracowników z powodu upału została zwolniona wcześniej, na mnie niestety wypadł dyżur. Więc siedzę i staram się jak najmniej ruszać, by nie pobudzać nadmiernego pozbywania się wody z mojego organizmu. I tak sobie pomyślałam, że sprawdzę jak pracuje mój mózg w takich temperaturach i spróbuję coś napisać. Ponieważ dawno już nie napisałam niczego do zakładki „Różnice pokoleniowe”, więc takie na dzisiaj postawiłam przed sobą wyzwanie. A to wszystko nie dlatego, że nie mam co robić w pracy, ale czasami trzeba oderwać się od obowiązków służbowych, żeby nie zwariować.

(więcej…)

Zakamarki *23*

Siedziałam w szlafroku nad kubkiem gorącej białej herbaty z whisky. Ilekroć zamknęłam oczy pod powiekami jak film przelatywały mi wspomnienia o Dorocie. Jedynej mojej pacjentce, którą skierowałam do kliniki na leczenie, a w końcu do zakładu zamkniętego. Gdy pojawiła się w moim gabinecie była mniej więcej w wieku Moniki. Ja byłam młodym, niedoświadczonym psychiatrą, wiele osób radziło mi żebym zrezygnowała z jej przypadku. Skierowała ją do kogoś innego, starszego, bardziej doświadczonego. Ale ja wzięłam sobie za ambit, że dam radę, że jej pomogę. Cierpiała na chorobliwy strach przed śmiercią, jednocześnie cały czas prowokując sytuacje zagrażające jej życiu.
(więcej…)

Uwikłanie w przyziemienie

Zwrot o 180 stopni. Nie zawsze jest wesoło lub erotycznie. Czasami dochodzimy do ściany, na której nie wisi nawet jeden ładny obraz, na który można by popatrzeć. To ściana naszego życia, która zatrzymuje nas w połowie drogi. Moment, w którym stwierdzamy, że wszystko dookoła traci sens. Że weszliśmy w jakieś gówno, z którego nie możemy wyjść. Najgorzej, gdy brakuje nam odwagi, żeby samodzielnie wydostać się z tej matni. Zostajemy sami, bo nasi przyjaciele mają swoje problemy, swoje sprawy.
(więcej…)

Zakamarki *22*

Monika pojawiła się u mnie pod koniec tygodnia. Nadal wyglądała na bardzo osłabioną. Ostatni raz widziałyśmy się prawie dwa tygodnie temu. Usiadła w fotelu. Jej pierwsze słowa mnie zaskoczyły.
– Tomek się do mnie odezwał. Zadzwonił jakby nigdy nic i powiedział, że chce się spotkać. Co powinnam zrobić?
Patrzyłam na nią z niedowierzaniem. Chyba muszę Monikom nadać jakieś numery. Monika numer 1 to ta od zmyślonego Tomka, a numer 2 to ta prawdziwa.
(więcej…)

Porozmawiajmy o… seksie?

Pisząc ostatni tekst popełniłam pewien błąd – nie przeprowadziłam „badań”, chociażby wśród moich koleżanek, zadając im pytanie: „co rozumieją pod pojęciem NIEPORADNY”. Postanowiłam przy kolejnym tekście, który miał być o namiętnej kobiecie, przeprowadzić taki wywiad wśród moich kolegów. I tu zderzyłam się ze ścianą, a wydawało się, że to będzie takie proste.
(więcej…)

Nieporadny, czyli jaki?

Podobno nic tak nie wkurza większości kobiet, jak nieporadny mężczyzna. Pytanie – co należy rozumieć pod stwierdzeniem nieporadny? To, że czasy się zmieniają, i mężczyźni przejmują coraz więcej cech „zarezerwowanych” niegdyś dla kobiet, a kobiety są zmuszone do wytworzenia dodatkowego organu, to nikogo już nie dziwi. Jednak ja ciągle mam jeszcze nadzieję (może bardzo głęboko ukrytą, ale mam), że facet jest tą silniejszą płcią, która nas w razie potrzeby obroni, i da ogólne poczucie bezpieczeństwa. Za to bardzo denerwują mnie przypadki mężczyzn, które powodują, że to przekonanie idzie się paść!
(więcej…)

Pokonać własne słabości

Koleżanka zarzuciła mi, że opuszczam się w pisaniu, wybitnie prezentując tendencje spadkową, patrząc na liczby zamieszczanych wpisów w kolejnych miesiącach. Biję się w pierś i przyznaję do pewnego rodzaju lenistwa. Przez ostatnie dwa tygodnie odpoczywałam od wielu rzeczy, głównie od pracy zawodowej. Urlop się kończy, a razem z nim urlopowe lenistwo.
(więcej…)