Zakamarki *21*

Mimo morderczych porządków, jakie zaserwowałam sobie w niedzielne popołudnie, z głowy nie mogłam pozbyć się słów mamy o moich 39 latach i braku rodziny. Z moim zegarem biologicznym zawsze coś było nie tak, najkrócej mówiąc nie włączył się. Uwielbiałam dzieci moich znajomych. Dzieciaki lubiły mnie, ale jakoś nigdy nie wyobrażałam sobie, że to ja mogłabym być matką. Zawsze drażniły mnie rozmowy moich koleżanek o pieluchach, wysypkach, ząbkowaniu, nieprzespanych nocach. Początkowo myślałam, że wynikało to z zazdrości, potem stwierdziłam, że po prostu nie chciałabym znaleźć się w takich sytuacjach. Na pytania znajomych, dlaczego nie mam dziecka, zawsze odpowiadałam, że świat nie jest jeszcze gotowy na mojego potomka.
(więcej…)

Biała sukienka, kościół… ale o co chodzi?!

Piękny mały, biały kościółek, dookoła lekki tłumek ludzi, niektóre twarze znam, niektóre widzę po raz pierwszy. W przygotowaniach mojej osoby, jako panny młodej, pomaga mi moja kuzynka, z którą nie utrzymywałam kontaktu przez kilka dobrych lat. Mam śliczną sukienkę, ładną fryzurę, ogólnie wyglądam uroczo i tak niewinnie.
(więcej…)

Zakamarki *20*

Krzysztof stał oparty o kuchenny blat, z rękami założonymi na piersi i wciągniętymi policzkami. Jego twarz miała kolor przyblakłej purpury.
– Czy terapia pielęgnacyjna pamięci o jego matce wymaga niezapowiedzianych sobotnich wizyt?
Jeśli dam się sprowokować, skończy się to tragicznie. Dlatego spokojnie uśmiechnęłam się, zabrałam moją torebkę i wiszącą przy drzwiach kurtkę i wyszłam z domu. Kierunek storczykarnia.
(więcej…)

Mały kudłaty ogr i pan profesor

Im więcej masz do wyboru, tym bardziej jesteś nieszczęśliwy. Uspokój się i doceń to, co masz. Inaczej zwariujesz. To cytat z artykułu Gazety Wyborczej, ale nie o sam artykuł chodzi. Czy człowiek jest stworzeniem, które zawsze chce więcej? Czy nasze potrzeby z wiekiem rosną, czy maleją? Im więcej mamy, tym więcej chcemy? Czy łatwo jest rzucić wszystkim z dnia na dzień i zostać nagle kloszardem?
(więcej…)

Nie do końca oczywista oczywistość

Kolejny dzień pracy. Wydawałoby się – wtorek – nic nadzwyczajnego. Za oknem w końcu słońce i ciepłota, w pokoju w pracy półcień i duchota. Typowe poranne zawodowe czynności – włączenie komputera, przygotowanie porannego raportu itd. A tu nagle każda jedna strona internetowa znika i pokazuje się mój ulubiony komunikat: „Połączenie zostało zresetowane”! Oczywiście nikt poza mną w całym budynku nie ma takiego problemu. W końcu tkwią we mnie siły niszczycielskie, które na elektroniczne sprzęta oddziałują i połączenia resetują.
(więcej…)

Czy trudno jest polubić siebie?

Jakiś czas temu, robiąc zarys kolejnego tekstu, napisałam w notatkach: „Nie jestem idealna. Mam wiele wad. Pewnie nawet nie ze wszystkich zdaję sobie sprawę.” Nie sądziłam, że wywołana moim poprzednim tekstem dyskusja w komentarzach, tak szybko wyciągnie to zdanie na światło dzienne. To nie będzie tekst o stosunkach damsko-męskich, o króliczkach, ping pongu. To będzie tekst o KOBIETACH, tak na poważnie.
(więcej…)

Zakamarki *19*

Wróciłam do domu i padłam jak kłoda na kanapę. Było po północy. Ponieważ zrobiło mi się niedobrze po piwie, zaparzyłam sobie gorzką herbatę i postanowiłam jeszcze przejrzeć maile. Reklama, reklama, kredyt hipoteczny, reklama…
„Nie odzywasz się, nie piszesz, nie dzwonisz. Może kogoś poznałaś i już za mną nie tęsknisz. Nawet nie powiedziałaś mi ostatnio, czy było ci dobrze. Całuję”
Typowy krzysiowy mail.
(więcej…)