Petarda czy probówka?

Jakiś czas temu oglądałam z moją mamą film o młodym chłopaku uzależnionym od pornograficznych filmików w Internecie. Ktoś mógłby powiedzieć, że taki film nie jest dobrym pomysłem na wspólny seans z własną rodzicielką. Nie było to może dzieło zbyt wysokich lotów, ale na kanwie uzależnienia, poruszało wiele ciekawych tematów.
(więcej…)

W fabryce słodyczy;)

W podstawówce miałam rewelacyjną klasę. Głównym spoiwem mieszanki osobowości był nasz kolega, który miał na swoim koncie różne dziwactwa. Przez niego jako klasa mieliśmy najniższą ocenę z zachowania w szkole, ale bez niego te 8 lat podstawówki byłoby po prostu nudne. Lucjusz (i nie jestem tu daleka od prawdy;) był trudnym dzieckiem, buntownikiem bez powodu i z wyboru, w którym podkochiwało się 2/3 dziewczyn w naszej klasie. W końcu zostało udowodnione, że kobiety wolą złych chłopców. Jak na mnie przystało, nie zaliczałam się do tych 2/3 niewiast, ale uwielbiałam go pasjami. Wspomnienia o nim są zawsze moim oczyszczeniem.
(więcej…)

Zakamarki… *6*

Serce waliło mi jak przed egzaminem końcowym na studiach. Jakby chciało wyskoczyć z klatki piersiowej. Już dawno się tak nie denerwowałam. Za chwilę miałam spotkać się z Rafałem. Nie wiedziałam o co będzie pytał. Co z życia jego matki go interesuje. Poza tym, nawet jak dla psychiatry, to była dość nietypowa sytuacja – opowiadać komuś o tym co mówiła mi jedna z pacjentek. Szczególnie komuś tak jej bliskiemu. Gdy przypomnę sobie Teresę – matkę Rafała, zawsze czuję dziwne wzruszenie.

(więcej…)

Książę na białym koniu

Gdyby kobiety faktycznie były z Wenus, a mężczyźni z Marsa, i nie mieliby możliwości podróżowania między tymi planetami, jakże inaczej wszystko by wyglądało. Mój kuzyn jakiś czas temu usilnie tłumaczył mi różnice damsko-męskie w sposobie postrzegania rzeczywistości. Przysyłał mi różne teksty na ten temat, ale jeden szczególnie utkwił w mojej pamięci.
(więcej…)

Walentynkowo;)

14 luty – serduszkowo, bombonierkowo, misiowo, komercyjne, amerykańsko, ale tak szczerze i tak skrycie prawie każdy z nas marzy o tej walentynce. Dlatego dla wszystkich walentynkowych i niewalentynkowych odwiedzających moją stronę – „Walentynkowo”;)

DSC_2016
 (więcej…)

Przygoda w piaskownicy

Kiedy miałam jakieś 4-5 lat pojechałam z tatą do Rymanowa Zdroju – drewniane domki w lesie. Co pamiętam z tego wyjazdu? Zapieprzające przez całe noce po dachach domków słodkie wiewióreczki w drewniakach; wyskakiwanie z okna po grzyby, które rosły tuż przy domku; próby łapania pstrągów w potoku; wielkiego żółtego królika w dżinsowym garniturze, który wisiał jako dekoracja na wystawie sklepu z zabawkami.

(więcej…)

Chora antylopa na trzepaku;)

Mam wielu młodszych znajomych, co bardzo sobie cienię, gdyż są dla mnie nieocenionym źródłem informacji, inspiracji i zderzeń pokoleniowych. „Fajne buty” wryły się już w moją świadomość, ale to nie jedyne powiedzenia, które wprawiło mnie w kulturalne zadziwienie. Ostatnio zostałam poinstruowana przez mojego młodszego kolegę o kategoryzacji dziewczyn spotykanych na imprezach. Ja na imprezach lokalowych bywam bardzo rzadko, a wynika to z wiekowego czucia się nie na miejscu. Dzięki mojemu koledze zrozumiałam skąd, w dużej mierze, bierze się moje czucie. Absolutnie ten opis nie generuję sposobu oceny młodych kobiet przez młodych mężczyzn.
(więcej…)

„Nieczyste” sny

Miewacie sny erotyczne? Mam taką nadzieję. Ale nie takie, że ktoś tam się rozebrał, i kogoś pogłaskał. Tylko takie, po których człowiek się budzi i jest tak podniecony, że nie może się ruszyć, jest wręcz zmęczony i myśli sobie: „O matko jedyna!”, albo przychodzą mu na myśl brzydsze słowa. Na szczęście, ja miewam takie sny. Najczęściej ich bohaterami są mężczyźni, których nigdy nie widziałam, i nie spotkałam, więc są bezpieczne. W takich snach wszyscy są rewelacyjni w łóżku, nie ma rozczarowań, żadnych problemów, późniejszych komplikacji. Kiedyś nawet miałam cudowny sen erotyczny z Keanu Reevesem, za czasów kiedy grywał w „Speed”, „Małym Buddzie”, czy „Wiele hałasu o nic”. Ale nie o tym chciałam napisać.
(więcej…)

Różnice

Kategoria „Pudełko nicości” powstała pod wpływem jednego z wykładów amerykańskiego pastora. Mark Gungor jest mówcą i doradcą w obszarze relacji damsko-męskich, i nie tylko. Jego wykład na temat różnic między kobiecym a męskim mózgiem, uświadomił mi wiele rzeczy. Między innymi, że mój mózg jest mieszany;) taki biseksualny.

Typowy kobiecy mózg to zwój nieokreślonej liczby poplątanych ze sobą kabli, przez które ciągle płynie „prąd”. Kobiecy mózg się nie wyłącza. Tysiące spraw, połączeń, przemyśleń. Może dlatego tak wielu mężczyzn zarzuca kobietom, że nawet podczas seksu myślą o innych rzeczach, jak chociażby konieczność wymalowania ścian i sufitu w sypialni, co z czasem przenosi się także na inne pomieszczenia w domu. Dla pocieszenia drodzy panowie – to nie zawsze jest równoznaczne z tym, że jest nam przeciętnie w łóżku.
(więcej…)