Żoną być!

„Świat się kończy” – tak moje zamążpójście skomentował znajomy. Ja bardziej to odczuwam, że się dopiero zaczyna 😉 A co się będzie działo? Aż strach pomyśleć 😀 (więcej…)

Gdy w planach miesza Ci pandemia

„Nigdy nie wyjdę za mąż!” – wydaje się, że to hasło wybrzmiewało z moich ust jeszcze nie tak dawno. A tu (w sumie nie tak nagle;), umawiam się na makijaż ślubny, do fryzjera, do krawcowej na dopasowanie sukienki, z fotografem – karuzela. Ale NIE – nic nie może pójść normalnie. W końcu gdy znalazłam mężczyznę, któremu chcę powiedzieć TAK, gdy po ponad roku podjęliśmy decyzję o ślubie – świat pogrążył się w pandemii wirusa w koronie. Ożeż nagła jego mać!

(więcej…)

Jak to jest z realizacją szalonych pomysłów

I tak oto nastał nowy rok. Jego koleje dni spieprzają przez palce z prędkością światła. A u nas w domu o jedną gębę do wykarmienia więcej – a dokładnie – mordkę. Okazuje się, że od niewinnych rozmów o psach – do przywiezienia słodkiego szczeniaczka do domu – jest bardzo blisko.

(więcej…)

Na spontanie być świątecznym

Grudzień to miesiąc, w którym od kilku lat tracę kontrolę nad zdrowym rozsądkiem. Szał prezentów, zakupy internetowe, do których niedawno się przekonałam, i dostosowywanie gniazdka do pary, a nie singla, przetaczają się przeze mnie jak lawiny. Oby opamiętanie przyszło szybciej niż odmowa terminala.
(więcej…)

I jaki tu dać tytuł?

Nigdy nie sądziłam, że będzie mnie dotyczył problem teściowej. W sumie na chwilę obecną to jeszcze nazewnictwo nad wyraz, bo oficjalna nazwa – TEŚCIOWA – nastąpi po planowanym, ale bliżej nieokreślonym czasowo – ŚLUBIE, więc może to jeszcze nie problem. Jednak zalążek „teściowego armagedonu” upadł już na ziemię i zaczął kiełkować.
(więcej…)

Oblizany widelec

Cierpliwości pokłady niezliczone znalazły schronienie w osobie mojej, i zdają się być nieświadome granic zdrowego rozsądku i dobrego smaku. Czy uczucia robią z człowieka miętkiego skorupiaka i obierają go z pancerzyka? I czyż kobieta nie jest istotą, u której zmiany zdania i takie tam niezdecydowanie, zapisane są w kodzie genetycznym?

(więcej…)

Gdy biust mi na oczy padł

Bycie w związku to wiele wyzwań. Jak już wspominałam – także wiele kompromisów. Z dnia na dzień przekonuję się również, że związek generuje pewną irracjonalność w moich zachowaniach, których do tej pory nie znałam. I na pewno faceci i kobity są z dwóch różnych planet. Słodki boziu – jak tu żyć i nie zwariować!
(więcej…)